Dęby Osielsko – Barons Wrocław 3:13 i 5:6 (dogr.)

 

Miotacze: [OSI] Paweł Sztejka – Loser, Mateusz Gralak (V r.), Szymon Szymański (V r.)

[WRO] Wito Gruszkiewicz – Winner, Marcin Musiałek (IV r.) – Save

Dęby: Rafał Rybski 3B (Mateusz Streich 3B), Radosław Zajda CF, Mateusz Macniak C, Bartosz

Matuszewski SS/2B/SS, Szymon Szymański DH/SS/P, Tomasz Witoń LF (Paweł Sztejka P/LF),

Jarosław Orłowski 1B, Juliusz Liwoch RF (Łukasz Kłos RF), Mateusz Gralak 2B/P/SS (Alex Arriaga 2B).

Asysty punktowe: Szymański, Orłowski – po 1.

Punkty: Zajda, Macniak, Matuszewski – po 1.

Hity: Macniak – 2, Orłowski, J. Liwoch, Zajda – po 1.

 

Miotacze: [OSI] Bartosz Matuszewski, Radosław Zajda (VIII r.) – Loser

[WRO] Marcin Musiałek, Ray Wojtala (III r.) – Winner

Dęby: Sztejka LF/CF, Szymański SS, Zajda CF/P, Macniak C, Orłowski 1B, Rybski 2B, Zieliński DH/LF,

Streich 3B, Witoń RF (Matuszewski P/PH, J. Liwoch PR/RF).

Asysty punktowe: Streich, Orłowski, Sztejka, Szymański – po 1.

Punkty: J. Liwoch – 2, Zieliński, Zajda, Streich – po 1.

Hity: Szymański (2B), Zajda – po 2, Zieliński (2B), Streich, Orłowski, Matuszewski – po 1.

 

Miłe złego początki… Baseballiści Dębów Osielsko obejmowali prowadzenie w początkowej fazie obu niedzielnych spotkań, ale szybko je trwonili i zapisali na koncie dwie porażki. Dramaturgię meczów podniosła aura – ulewny deszcz, grad i śnieg doprowadziły do dwukrotnego przerwania gry i bardzo utrudniły rozegranie dogrywki.

Paweł Sztejka i Wito Gruszkiewicz rozpoczęli pierwszy mecz na pozycji miotaczy. Świeciło wówczas słońce, ale pogoda zmieniła się błyskawicznie i już w dolnej I półrundzie zaczął padać deszcz z gradem! W tych warunkach gospodarze wybili dwa hity (Mateusz Macniak i Jarosław Orłowski) oraz wykorzystali słabszą grę wrocławskiego miotacza, zdobywając w inauguracyjnej odsłonie 3 obiegi. Jak się później okazało – pierwsze i… ostatnie w tym meczu. W II rundzie po przepuszczonej przez łapacza piłce Mateusz Gralak próbował finiszować z 3. bazy po kolejny punkt, ale obrońcy Barons zdążyli naprawić swój błąd i wyautowali biegacza Dębów na bazie domowej. Zaraz potem ulewa i grad zmusiły sędziów do przerwania meczu na 18 minut.

Po wznowieniu gry Sztejka oddał kilka baz darmo wpuszczając wrocławian na bazy, trzej z nich zdobyli punkty po trzech błędach obrońców Dębów… W połowie III części meczu wynik był remisowy, a boisko nawiedził kolejny opad deszczu z gradem. W następnej odsłonie Barons objęli prowadzenie po hicie grającego trenera Pawła Łakomego, a kolejne dwa błędy obrony pozwoliły gościom zdobyć piąty obieg.

W V rundzie dwaj pierwsi pałkarze wybili hity i trener Paweł Winiarski zdecydował się na zmianę miotacza. Gralak zdążył oddać zaledwie 3 narzuty, kiedy sędziowie po raz drugi przerwali grę wskutek kolejnej fali ulewnego deszczu. Tym razem pauza trwała ponad pół godziny. Po powrocie do gry pałkarze Barons poczuli się jak… ryby w wodzie i zaczęli seryjnie zdobywać bazy oraz punkty. Nie pomogła kolejna zmiana miotacza na Szymona Szymańskiego, goście wybili trzem miotaczom Dębów w tej turze aż 7 hitów i zdobyli 8 obiegów, odskakując z wynikiem na 13:3. Miejscowi z kolei byli bezradni wobec Marcina Musiałka, który w międzyczasie pojawił się na górce miotacza i po szybkim dograniu V i VI rundy mecz zakończył się wskutek 10-punktowej przewagi zespołu gości. Aż 8 błędów obrony Dębów, przy zaledwie 1 błędzie rywali oraz dwukrotnie więcej hitów wybitych przez wrocławian jasno pokazuje, że zwycięstwo gości było w pełni zasłużone.

Musiałek narzucił 3 krótkie rundy z dobrym efektem, pozostał więc na górce miotacza na początek drugiego spotkania. Dęby desygnowały na tę pozycję Bartosza Matuszewskiego. Gospodarze zaczęli mocno na pałce – już w inauguracyjnej odsłonie hity wybili Szymański (za 2 bazy) i Macniak, ale nie zdążyli dokończyć obiegów. W następnej rundzie dwubazowego hita wybił Adam Zieliński i zdobył punkt na wagę prowadzenia w meczu po hicie Mateusza Streicha. Niestety, równie skuteczna była odpowiedź Barons. Hity wybili Filip Nowacki (za 2 bazy) i Takuya Funada, wrocławianie zdobyli dwa obiegi i ponownie odebrali gospodarzom ich wczesne prowadzenie. Barons zmienili nieco już zmęczonego miotacza Musiałka na Raya Wojtalę, który po wejściu na górkę miałby perfekcyjne trzy rundy, gdyby nie błąd obrony w V odsłonie. Matuszewski również narzucił dwie perfekcyjne rundy i po V części spotkania utrzymywał się wynik 2:1 dla gości. Po błędzie obrony Barons zdobyli trzeci obieg, ale defensywa Dębów nieco się zrehabilitowała sprawnie rozegranym podwójnym autem. W dograniu VI rundy Radosław Zajda przełamał wreszcie passę Wojtali i wybił mu hita, a po hicie Orłowskiego zdobył kontaktowy punkt. W ostatniej regulaminowej części meczu Matuszewski dość sprawnie poradził sobie z pałkarzami Barons i w dolnejturze przy wyniku 2:3 Dęby stanęły przed szansą na odwrócenie losów spotkania… w padającym znowu deszczu. Wojtala wystrajkował Streicha, ale Matuszewski wszedł do line-upu ofensywnego (jako miotacz był wcześniej zastępowany w turach ataku) i wybił ładnego hita na prawe zapole. W roli biegacza zastąpił go szybki Juliusz Liwoch, który świetnie wywiązał się z zadania: skradł dwie bazy i zdobył wyrównujący obieg po dzikim narzucie Wojtali! Miotacz Barons zdołał jednak zakończyć turę bez wpuszczenia kolejnego biegacza na bazy i po regulaminowych 7 częściach meczu na tablicy widniał remis 3:3.

W dogrywkach, zgodnie z regulaminem, każda tura rozpoczyna się z biegaczami na 1. i 2. bazie. Przed jej rozpoczęciem zespoły mogą wybrać miejsce na liście pałkarzy, od którego chcą zacząć grę. Dęby zmieniły też miotacza – na górce stanął Zajda. Deszcz lał coraz mocniej, kiedy grający pierwszy sezon w Polsce Japończyk Funada rozpoczął dogrywkę hitem, po którym błąd defensywny Zajdy pozwolił biegaczom zdobyć dodatkową bazę i obieg na 4:3. Łakomy odbił skrót z poświęceniem, umożliwiając wywalczenie kolejnego punktu Nowackiemu, a dodatkowy obieg po błędzie obrony zdobył Funada. Przy 1 aucie i pustych bazach Wojtala wszedł do gry hitem, ale Zajda zdołał odprawić kolejnych dwóch pałkarzy i zakończyć turę przy prowadzeniu gości 6:3.

W dolnej turze Dęby miały więc do odrobienia 3 punkty straty, a na boisko leciała wręcz ściana ulewnego deszczu! Sędziowie zdecydowali jednak kontynuować grę. Na bazach stanęli Streich i         J. Liwoch, Sztejka jako pierwszy odbijał narzuty Wojtali. Biegacze skradli po bazie, Sztejka został wyautowany na 1. bazie, ale dzięki jego odbiciu Streich dobiegł po punkt. Szymański wybił solidnego hita na zapole, umożliwiając zdobycie piątego punktu J. Liwochowi. Niestety, wrocławianie wykonali brakujące dwa auty i wygrali mecz 6:5 po jednej rundzie dogrywki. Chwilę później deszcz przestał padać, zza chmur przebiło się nawet słońce…

W drugim meczu Dęby zdecydowanie lepiej zaprezentowały się na pałce, bardzo dobry mecz na górce miotacza zagrał Matuszewski. Mało było też błędów defensywnych, ale wróciły one w najgorszym momencie, czyli w dogrywce, przez co rywale zdobyli dwa obiegi. Oczywiście ulewny deszcz nie sprzyjał poczynaniom obrońców, ale warunki były takie same dla obu zespołów, a jednak Barons uniknęli błędów w dogrywce.

Niestety, baseballiści z Osielska zaczęli sezon ligowy od 4 porażek. Szwankuje przede wszystkim zgranie zespołu w obronie, skutkujące licznymi i kosztownymi błędami. Promyk nadziei daje niezła postawa miotaczy (z wyjątkiem dwóch rund pierwszego meczu). Dęby muszą jednak jak najszybciej przełamać serię porażek, by nie odpaść od stawki rywali, jak przed rokiem. Okazja nadarzy się już za dwa tygodnie, w dwumeczu z beniaminkiem Ekstraligi.

W rozgrywkach ligowych nastąpi teraz krótka przerwa, w czasie której Dęby będą organizatorami tradycyjnego IX Turnieju Północy o Puchar Dewelopeo. W tym roku szykuje się wyjątkowo silna obsada, z trzema zespołami reprezentacyjnymi! Do Osielska na „majówkę” przyjadą kadry narodowe Polski U23 i U18 oraz Litwy U23. Baseballowa uczta potrwa cztery dni, od soboty 29 kwietnia do wtorku 2 maja.

Stadion im. Polskiej Narodowej Fundacji Młodych Baseballistów w Osielsku powoli przejmuje od Kutna rolę centralnego obiektu polskiego baseballu! Zespoły ligowe nie posiadające boisk spełniających wymagania regulaminowe dla Ekstraligi coraz chętniej korzystają z gościnności osielskiego GOSiR-u i rozgrywają swoje mecze na obiekcie przy ul. Centralnej. W sobotę beniaminek Ekstraligi Yankees Działdowo podejmowali w Osielsku Stal Kutno, doznając dwóch wysokich porażek.

Pogoda dała się baseballistom we znaki nie tylko w Osielsku. Wiosenne opady śniegu, które w ubiegłym tygodniu nawiedziły południe Polski, wymusiły odwołanie meczów Ekstraligi w Rybniku oraz całej inauguracyjnej kolejki Polskiej Ligi Softballu Kobiet.

Wyniki II kolejki Ekstraligi baseballu:

Sobota:

Yankees Działdowo – Stal BiS Kutno 2:20 i 0:14

Niedziela:

Dęby Osielsko – Barons Wrocław 3:13 (6 r.) i 5:6 (8 r. – dogrywka)

Silesia Rybnik – Centaury Warszawa – przełożone

Jarosław S. Kaźmierczak