Dęby Osielsko – Centaury Warszawa 5:9 i 6:4 oraz 4:7 i 0:7

Sobota 20 maja – Osielsko – stadion im. Polskiej Narodowej Fundacji Młodych Baseballistów:

Miotacze: [OSI] Radosław Zajda – Loser, Szymon Szymański (I r.), Mateusz Gralak (VI r.)

[WAR] Mateusz Szustek – Winner, Trevor Caughty (VI r.) – Save

Asysty punktowe: Teska, Szymański, Zajda – po 1.

Punkty: Sztejka, Macniak, Szymański, Zajda, Rybski – po 1.

Hity: Zajda (2B) – 2, Teska (2B), Matuszewski, Macniak, Szymański – po 1.

Miotacze: [OSI] Bartosz Matuszewski – Winner

[WAR] Piotr Paskudzki – Loser

Asysty punktowe: Zajda, Teska – po 1.

Punkty: Jasiakiewicz, Zajda – po 2, Gralak, Sztejka – po 1.

Hity: Szymański, Teska – po 2, Zieliński (2B), Sztejka, Zajda, Gralak – po 1.

Niedziela 21 maja – Osielsko – stadion im. Polskiej Narodowej Fundacji Młodych Baseballistów:

Miotacze: [OSI] Mateusz Gralak – Loser, Paweł Sztejka (I r.)

[WAR] Ondrej Chocholaty – Winner, Trevor Caughty (V r.) – Save

Asysty punktowe: Macniak, Szymański – po 1.

Punkty: Matuszewski, Witoń, Rybski, Streich – po 1.

Hity: Rybski (2B) – 3, Snopek, Witoń, Streich, Szymański – po 1.

Miotacze: [OSI] Paweł Sztejka – Loser, Łukasz Snopek (II r.)

[WAR] Trevor Caughty – Winner, Paweł Komosa (VII r.)

Hit: Teska – 1.

Dęby: Radosław Zajda, Szymon Szymański, Mateusz Gralak, Bartosz Matuszewski, Paweł Sztejka, Łukasz Snopek – miotacze, Witold Baranowski – łapacz, Mateusz Macniak, Paweł Jasiakiewicz, Bartosz Teska, Mateusz Streich, Tomasz Lingo, Kacper Olejnik – bazowi, Rafał Rybski, Tomasz Witoń, Adam Zieliński, Juliusz Liwoch – zapolowi.

Czterokrotnie spotkali się w miniony weekend aktualni mistrzowie Polski Centaury Warszawa i posiadacze Pucharu Polski Dęby Osielsko, rozgrywając komplet meczów tej pary zaplanowanych w rundzie zasadniczej Ekstraligi baseballu. Tylko jedno zwycięstwo udało się osielszczanom wyrwać z rąk stołecznej drużyny, w której pierwszoplanowe role odgrywali zawodnicy zagraniczni.

Dęby załatały wreszcie dotkliwą lukę kadrową na pozycji łapacza, wypożyczając z Piratów Władysławowo doświadczonego Witolda Baranowskiego. Grały jednak w krajowym składzie, ponieważ kosztowny wyjazd do Sztokholmu na europejskie rozgrywki pucharowe nie pozwala w tym sezonie myśleć o sprowadzaniu na mecze ligowe posiłków z Francji. Filarami zespołu Centaurów byli natomiast zadomowieni od kilku sezonów w Warszawie gracze z USA Trevor Caughty i Kyle Smith, w niedzielę dołączył do nich jeszcze Czech Ondrej Chocholaty.

Centaury posłały na górkę miotacza Mateusza Szustka, który studiuje i gra w baseball w Stanach Zjednoczonych, ale właśnie przyjechał do kraju na krótką przerwę. Dla Dębów narzucał Radosław Zajda, który o tym krótkim występie będzie chciał jak najszybciej zapomnieć… Zmierzył się z zaledwie sześcioma pałkarzami, którzy w komplecie weszli do gry po hitach i bazach darmo, wszyscy również zdobyli punkty. Trener Paweł Winiarski zmuszony był do przedwczesnej zmiany – górkę przejął Szymon Szymański i zanim się dobrze rozgrzał i „wrzucał” w strefę, rywale odbili kolejne hity i powiększyli prowadzenie do 8:1 (w górnej turze po dwubazowym hicie Bartosza Teski punkt zdobył Paweł Sztejka).

Przez kolejne cztery rundy żadna z drużyn nie zdobyła punktu, ale w VI odsłonie do ataku zerwali się osielszczanie. Po hitach Szymańskiego i dwubazowym Zajdy (pozostał w grze na pozycji zapolowego i w ataku radził sobie znacznie lepiej, wybijając 2 hity) oraz błędach stołecznej obrony Dęby zdobyły 4 punkty, zmniejszając różnicę do kontaktowych 3 obiegów. Kolejni dwaj biegacze byli na bazach, przy dopiero jednym aucie i Centaury zmieniły miotacza na Caughty’ego, który spokojnie dokończył mecz, wpuszczając do gry zaledwie jednego biegacza w niespełna dwóch rundach gry. Amerykanin zdobył też finałowy obieg, ustalając wynik meczu na 9:5 dla mistrzów Polski.

Bartosz Matuszewski i grający trener Centaurów Piotr Paskudzki rozpoczęli drugi mecz na górce i obaj narzucali przez całe spotkanie. Dęby doszły do głosu w III rundzie, w której pogubiła się warszawska obrona. Osielszczanie zdobyli w niej 4 obiegi, wykorzystując 3 błędy obrony rywali oraz własne 3 hity wybite przez Sztejkę, Zajdę i Teskę. W V rundzie wynik podwyższył Zajda po hicie Teski, a w VII Paweł Jasiakiewicz zdobył obieg wykorzystując kolejne dwa błędy obrony.

Bohaterem meczu był jednak miotacz Matuszewski, który skutecznie unieszkodliwił pałkarzy Centaurów. Do połowy IV rundy utrzymywał perfect game, nie wpuszczając na bazę żadnego rywala! Dopiero dwunasty z kolei pałkarz, Smith, wszedł do gry po błędzie defensywy Dębów. W VI rundzie Paweł Komosa zdobył nawet honorowy obieg dla Centaurów po poświęceniu Caughty’ego, ale Dęby prowadziły wtedy 5:1. Ostatnią VII rundę Matuszewski rozpoczął z rekordowo niską liczbą narzutów (63), a przede wszystkim nadal utrzymywał szansę na no-hittera, ponieważ przez sześć rund żaden stołeczny pałkarz nie zdołał odbić mu hita! Niestety, udało się to otwierającemu ostatnią część meczu Michałowi Rysiawie, który hitem po ziemi na centralne zapole przełamał Matuszewskiemu no-hittera… Jego wyczyn skopiował Oskar Wróblewski. Matuszewski wyautował dwóch rywali, ale potem zaczął oddawać bazy darmo i Centaury zdobyły 3 obiegi, a na bazach był komplet biegaczy. Zrobiło się gorąco, potencjalny zwycięski obieg stołecznej drużyny był już na 1. bazie! Matuszewski stanął jednak na wysokości zadania i ostatnim, 99. narzutem doprowadził do finałowego autu – Jakub Rogowski odbił piłkę bardzo wysoko i bez problemu złapał ją z powietrza Teska. – W ostatniej rundzie z każdą chwilą odczuwałem coraz większe zmęczenie w ramieniu. Szkoda tego no-hittera, ale jestem zadowolony ze zwycięstwa drużyny i swojej dobrej gry – powiedział Matuszewski.

W niedzielę Dęby zderzyły się ze ścianą w postaci zagranicznych miotaczy Centaurów… Chocholaty, a zwłaszcza Caughty kompletnie zneutralizowali poczynania ofensywne osielszczan. Odwrotnie niż miotacze gospodarzy, którzy w dwóch niedzielnych meczach pozwolili rywalom wybić aż 19 hitów. Znowu konieczna była przedwczesna zmiana miotacza, gdy Mateusz Gralak w I rundzie stracił 3 obiegi i zostawił zmieniającemu go Sztejce komplet biegaczy na bazach, przy jednym aucie. Sztejka uniknął dalszych strat kończąc sprawnie inauguracyjną część meczu, ale w IV odsłonie warszawianie wybili mu 4 hity, zdobywając z nich kolejne 3 punkty. W dolnej turze Matuszewski zdobył honorowy obieg na 1:6, dzięki poświęceniu Mateusza Macniaka.

Dopiero w V rundzie gospodarze znaleźli sposób na Chocholatego: pierwsi czterej pałkarze Dębów wybili hity, po których punkt zdobył Tomasz Witoń z asystą Szymańskiego, a pozostali zapełnili bazy. Fatalne podanie czeskiego miotacza, po którym obiegi zdobyli Rafał Rybski i Mateusz Streich, wyczerpało cierpliwość trenera Centaurów. Czech został odesłany na bazę, z której na górkę miotacza przybył Caughty, a Amerykanin błyskawicznie wyautował trzech pierwszych pałkarzy, kończąc V rundę kontaktowym wynikiem 6:4 dla stołecznej drużyny. W ostatnich dwóch częściach meczu Caughty odprawił wszystkich pałkarzy z wyjątkiem Rybskiego, który wybił efektownego hita za dwie bazy, a Centaury zdobyły jeszcze jeden punkt i wygrały 7:4.

Efektowny pojedynek ofensywny toczyli Rybski i Piotr Mikołajczyk, których dziełem było aż 7 z 16 hitów wybitych w tym spotkaniu. Obaj uzyskali stuprocentową skuteczność osiągania 1. bazy. Wieloletni reprezentant Polski Mikołajczyk, który wraz z Chocholatym dojechał do Osielska dopiero na niedzielne spotkania, w każdym z czterech wejść na pałkę wybijał hita, dzięki jego odbiciom-asystom Centaury zdobyły 3 obiegi. Sam również raz obiegł wszystkie bazy. Z kolei Rybski wybił 3 hity, ale w tym dwubazowego, raz dostał bazę darmo i zdobył dla Dębów 1 obieg. Niespełna 28-letni wychowanek Stali Kutno został zimą pozyskany przez Dęby z Władysławowa, gdzie grał przez ostatnie dwa sezony.

Ostatni mecz był już festiwalem Caughty’ego, który narzucając przez 6 rund wystrajkował 9 pałkarzy Dębów i pozwolił sobie wybić tylko 1 hita (Teska w I r.). Dęby były bezradne wobec amerykańskiego miotacza Centaurów. Także jego zmiennik Komosa rozegrał perfekcyjną ostatnią rundę i Dęby przegrały mecz 0:7. Mikołajczyk kontynuował świetną passę, wybijając kolejne 2 hity (w tym dwubazowy). Dostał też bazę darmo i dopiero w ostatnim wejściu na pałkę został wystrajkowany przez Łukasza Snopka.

 

Łączny bilans czterech meczów potwierdza przewagę Centaurów: 3-1 w zwycięstwach, 27-15 w zdobytych obiegach, 29-21 w wybitych hitach, 34-24 w liczbie biegaczy pozostawionych na bazach (różnica jest wynikiem dopiero ostatniego meczu). W popełnionych błędach obrony był remis 13-13. Porównując te statystyki widać, że Dębom brakuje skuteczności promowania swych biegaczy przez kolejnych pałkarzy. Jest poprawa w odbijaniu piłki w stosunku do ubiegłego sezonu, ale line-up Dębów wciąż jest zbyt nierówny i nieprzewidywalny. Z drugiej strony mistrzowie Polski w swym międzynarodowym składzie byli dla osielszczan naprawdę surowym egzaminatorem! To nie koniec pojedynków tych dwóch zespołów – piąte starcie już w najbliższą sobotę w Kutnie, gdzie stawką pojedynku mistrza Polski Centaurów i zdobywcy Pucharu Polski Dębów będzie Superpuchar Polski!

W niedzielę rozegrano jeszcze jeden dwumecz Ekstraligi baseballu, w którym Stal i Baroni podzielili się zwycięstwami.

Stal BiS Kutno – Barons Wrocław 8:2 i 2:10

Yankees Działdowo – Silesia Rybnik – przełożone

Tabela Ekstraligi:

  1. Barons Wrocław 10 7 – 3 81:47
  2. Stal BiS Kutno 8 7 – 1 77:26
  3. Centaury Warszawa 10 6 – 4 82:36
  4. Silesia Rybnik 8 4 – 4 53:57
  5. Dęby Osielsko 10 2 – 8 33:76
  6. Yankees Działdowo 6 0 – 6 9:93

 

Jarek S. Kaźmierczak